Love means never having to say you’re sorry

Znów zbiera się na burzę. Nieruchome, ciężkie powietrze smakuje jak budyń malinowy, parzy gardło, pozostawiając w gorącej ranie nieznośnie słodki smak. Każdy oddech sprawia ból i rozkosz.
Czas nie ma już żadnej władzy; krwawy las nie ma końca.  Mieni się tysiącem barw w tonacji gorącej, ciemniejąc wraz z upadkiem dnia.
W szczelinach nieba widać twarz boga. Pocięta nieregularnymi rysami wygląda jak puzzle Salvadora Dalego. Ten układankowy bóg zajmuje się tylko śledzeniem faz księżyca, nigdy nie spogląda w dół.  A to właśnie tam, w dole dzieją się rzeczy naprawdę ciekawe. Niegrzeczne dziewczynki zawsze trafiają do piekła.
Twój diabeł stróż ma pełne ręce roboty: dziś rozegra się kolejna historia miłosna (yes, my heart belongs to Daddy, so I simply couldn't be bad).
Czujesz wyraźnie, jak bardzo ON gardzi tą dziewczyną w podartych dżinsach. Nie pożąda jej ciała, seks jest czymś nieskończenie nudnym. Spełnienie daje jedynie władza, ale to wyższy stopień wtajemniczenia. Na razie dziewczyna jest na etapie romantycznych marzeń o przemocy seksualnej. Ma za sobą wiele pouczających lektur i filmików na redtube (Yes I'm 18).

Ta zabawa nie jest dla dziewczynek
Idź do domu, bo tu mogą bić
Idź do domu, bo tu mogą strzelać



Chivas jeszcze nigdy nie smakował tak dobrze jak teraz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz