What did you see, Clarice? What did you see?

Ta nie jest nawet ładna. Las huczy i błyska, kiedy tamtego dnia zjawia się w WASZYM domu. Pod oknami grasują dzikie koty. Nie ma prądu. W świetle świec  rysy JEGO twarzy są łagodne, tylko oczy błyszczą niebezpiecznie. "Nie daj się zwieść". Chcesz wyjść, ale ON powstrzymuje cię przeczącym ruchem głowy. Tamta jest nieco skrępowana, niepewna co do oczekiwań. Mimo to rozbiera się szybko i klęka przed NIM. ON patrzy na ciebie. Krzywi się ironicznie. Idiotka, nie wie, że JEGO "to" nie rusza. Gdyby chciał, zmusiłby ją, żeby tak klęczała godzinami, ale nie mija nawet kwadrans, gdy ją odsuwa. Dziewczyna jest skołowana - przyszła tu, żeby zarobić pieniądze na swoją nic niewartą egzystencję, ale praca idzie jej jak po grudzie. Orka na ugorze. Co powie dziecku, kiedy przyjdzie z pustymi rękami do domu? Jak wytłumaczy, że nie będzie obiadu, a na kolację jedynie smażony suchy chleb ze śmietnika?

Patrzy na ciebie, szukając sprzymierzeńca, ale ON chwyta ją za uszy, przysuwając jej twarz do swojej i mówi powoli, wyraźnie, jakby była głuchoniema i umiała czytać z ruchu warg: "Don't look there... That's my private show. She's invisible. She's... nothing. She's... our nightmare". A ona zamiera, już wie, że nie będzie to jeden z tych zwykłych dni, które kończą się umyciem zębów, zrobieniem siku i zmówieniem paciorka.

"Lubisz gry?", pyta ją. Gdy skinie głową w hipnotycznym transie, usłyszy, że weźmie udział w podchodach. "Poszukamy skarbu ukrytego w  n a s z y m  l e s i e". Ona patrzy z szeroko otwartymi oczami, wygląda na spokojną, tylko warga jej drży, a ON mówi: "widzę, że jesteś gotowa - doskonale; na pewno ci się spodoba".



Za oknem las wyje i ujada do utraty tchu, szarpiąc się z wichurą; nie słychać nic więcej

2 komentarze:

  1. Anonimowy11:39

    Szzanowny ciągle narwowy? Pozabijacie się kiedyś i pół miasta przy okazji ..

    OdpowiedzUsuń