Wake up, Norma. You'd be killing yourself to an empty house.

Już dawno tak się nie czułaś. Nawet nie wiedziałaś, że ci tego brakowało. Bardzo. A jednak. A przecież jesteś tylko kobietą, lubisz być adorowana. Nie potrafisz bezczelnie kokietować i zgrywać idiotki, ale za to doskonale udajesz wyluzowaną, silną, niezależną, cyniczną i odpychającą (masz dobrego nauczyciela). All right, Mr. DeMille, I'm ready for my closeup. Kto się nie boi, ten nie ucieka.
Uświadamiasz sobie, że tamten brzydki, nieśmiały mężczyzna naprawdę się tobą interesuje. Wyraz jego oczu, kiedy na ciebie patrzy. Specyficzny ton głosu, kiedy zwraca się do ciebie. Podziw pomieszany ze strachem.
Brzydki mężczyzna jest jak zapowiedź dobrej zabawy. Jest pokusą, której trudno się oprzeć, choć wiadomo, że później kac jest murowany. Mężczyzna nieatrakcyjny rekompensuje swój wygląd zaangażowaniem i techniką uwodzenia. Im mniej wygląda na uwodziciela, tym skuteczniej potrafi uwodzić. Smakuje jak truskawki z ostrą papryką. Jak egzotyczny owoc, którego smaku nie potrafisz nazwać.
W porównaniu z NIM ten mężczyzna to szympans, niższy gatunek, ktoś niewart poważnego traktowania. Ale
Zrobić to. Puścić się i później powiedzieć MU o tym.
Pierdolenie o Szopenie
Wake up, Norma. You'd be killing yourself to an empty house.
Tam-tam-tadam... You lose. Want you try again?