charogne

Ile znów minęło czasu? Jeden dzień, może rok, może trzy lata? Pustka rozciąga się w nieskończoność, przekracza wymiar czasu.
Pierwszej nocy życia bez NIEGO wykopałaś w tamtym lesie, pod suchymi liśćmi i igliwiem, grobowiec pamięci. Pochowałaś pamiątki wspólnego życia, kosmyk JEGO włosów, wykradzione części garderoby, maszynkę do golenia. Nie udało się zmieścić całego życia, które od NIEGO dostałaś.
Zastanawiasz się, czy to wszystko naprawdę się zdarzyło? Czy w ogóle możliwa jest taka więź, syjamska jedność niespokrewnionych dusz? Przywiązanie na granicy obłędu?
Minął jeden dzień, może rok, może trzy lata. Wciąż czujesz JEGO zapach, doskonale pamiętasz JEGO dotyk i smak. Wiesz, że ON też pamięta. Rozłąka nie zniszczyła więzi. Rozmawiacie we śnie, w tamtym lesie, w jakimś dodatkowym wymiarze, który istnieje tylko dla WAS.

Czujesz fetor rozkładu? Gnijesz, dziwko, zżera cię gangrena.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz