Rien ne va plus


Powoli dotykamy sedna sprawy. Powoli zbliżamy się do końca, czasu jest coraz mniej. A jeszcze tyle do zrobienia.
Nikogo nie przekonasz ani zaangażowaniem w sprawy bieżące (wszak kręcisz się tylko wokół własnej osi), ani dbałością o wygląd (spójrz w lustro).
Tracisz rozpęd, ale nie unikniesz zderzenia. Za późno.

7 komentarzy:

  1. Anonimowy12:47

    Hej
    Przeczytam bloga w wolnej chwili.Dzięki za pamięć. Nie ma nowego życia. Nie ma nic. Tkwię w jakimś życiu, którego szkoda, bo przemija bez sensu. Zraniona i smutna. Chora.
    Pozdrawiam ciepło...
    Sb

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałaś? pomóż dziewczynce! Święta idą..Przecież to słyszysz..

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, lol i now-how :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale.., że co zza śwatów piszesz??? :))..Cygań czy wróż jakoś tak chyba,jutro Jądrusie wszystkiego najlepszego dla nich oczywiście...i dla Cie jak zwykle i dla Sb. Choć skrót... lipa :). Można?, można.

    OdpowiedzUsuń
  5. W zaświatach internet jest za free, wszędzie wi-fi:)
    SB, UP i RPG pozdrawiają i życzą wesołego allelujah;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy23:21

    pozdrawiam gudrun

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedyś poza sobą11:29

    poczytać dzienniki Anais Nin kochana!
    ściskam stęskniony
    pozaosobnik

    OdpowiedzUsuń